Topiel Sierpc

4,6
15 opinii

TOPIEL Jakub Ćwiek Autor: Jakub Ćwiek Format (cm): 21 x 13.5 Ilość stron: 384 Oprawa: miękka Producent: Marginesy OUTLET TO NIŻSZA CENA, LICZY SIĘ PRODUKT A NIE OPAKOWANIE! Pod koniec lipca 1997 roku ukraińscy żołnierze, którzy przybyli na pomoc powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska w …

od 13,97 Najbliżej: 21 km

Liczba ofert: 1

Oferta sklepu

Opis

TOPIEL Jakub Ćwiek Autor: Jakub Ćwiek Format (cm): 21 x 13.5 Ilość stron: 384 Oprawa: miękka Producent: Marginesy OUTLET TO NIŻSZA CENA, LICZY SIĘ PRODUKT A NIE OPAKOWANIE! Pod koniec lipca 1997 roku ukraińscy żołnierze, którzy przybyli na pomoc powodzianom, dokonują makabrycznego znaleziska w korycie wciąż wezbranej rzeki. Na ułamanym, zanurzonym w wodzie drzewie wiszą zwłoki nastolatka poszukiwanego od blisko dwóch tygodni. Niespełna miesiąc wcześniej dla czwórki młodych chłopaków – Kacpra, Darka, Józka i Grześka – właśnie rozpoczynają się wakacje. I zupełnie nie przeszkadza im, że wolne dni skąpane są w strugach deszczu, a meteorolodzy alarmują o powodziowym zagrożeniu. Są pewni, że to będzie ich lato! Trzy dni później właśnie w Głuchołazach, maleńkiej mieścinie przy samej polsko-czeskiej granicy rozpoczyna się katastrofa zapamiętana jako Powódź Stulecia. To ona i wywołana nią lawina zdarzeń doprowadzi chłopców najpierw do wyjątkowego odkrycia, a następnie do śmierci jednego z chłopców. Którego? Topiel to thriller obyczajowy osadzony w prawdziwych realiach początku powodzi 1997 roku. Autor, uczestnik wydarzeń i aktywny wolontariusz na pieczołowicie oddanym tle rysuje porywającą, momentami przerażającą opowieść o przyspieszonym kursie dojrzewania, rozliczając się jednocześnie z nostalgią lat dziewięćdziesiątych. To zaskakująca mieszanka serialu Stranger Things i To Stephena Kinga. Jakub Ćwiek (ur. 1982) pisarz, stand-uper, scenarzysta. Debiutował zbiorem opowiadań Kłamca, który doczekał się pięciu kolejnych tomów i multimedialnego uniwersum. W 2007 roku ukazał się kryminał grozy Liżąc ostrze, a rok później horror Ciemność płonie (aby go napisać, spędził pół roku wśród bezdomnych na dworcu w Katowicach). Stworzył też m.in. czterotomowy cykl Chłopcy (2012–2015) oraz dwutomowe Dreszcz (2013–2014) i Grimm City (2016–2017). Dziesięciokrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, zdobył ją w 2012 roku. Napisał też thriller Szwindel (Marginesy 2019), a z Adamem Bigajem Bezpańskiego. Balladę o byłym gliniarzu (Marginesy 2018). Zabawki, gry i puzzle OUTLET – ta sama frajda w niższej cenie! W naszym outlecie znajdziesz pełnowartościowe zabawki, gry i puzzle pochodzące z końcówek serii, nadwyżek magazynowych, likwidacji sklepów oraz specjalnych partii wyprzedażowych . Wszystkie produkty są kompletne i w pełni funkcjonalne – gotowe, by bawić, uczyć i rozwijać. Opakowanie? To tylko dodatek – możesz od razu przekazać je do recyklingu , dając mu drugie życie i dbając o środowisko. Dlaczego warto wybrać outlet? Niższa cena – płacisz mniej, a radość z zabawy jest ta sama, Pełna funkcjonalność – każdy element jest na swoim miejscu, Świadomy wybór – ograniczasz marnowanie i wspierasz ekologiczną gospodarkę. W ofercie znajdziesz m.in. puzzle o różnym stopniu trudności, gry planszowe, klocki, zabawki edukacyjne, pluszaki i wiele innych propozycji, które dostarczą rozrywki całej rodzinie. Outlet – liczy się zabawa, nie pudełko.

Specyfikacja

Podstawowe informacje

Autor
  • Jakub Ćwiek
Wybrani autorzy
  • Jakub Ćwiek
Wydawnictwo
  • Marginesy
Okładka
  • Miękka
Format
  • 13.5 x 21.0 cm
Rok wydania
  • 2020
Ilość stron
  • 386
ISBN
  • 9788366500280
Model
  • miękka ze skrzydełkami

Opinie Topiel Sierpc

Na liście znajdują się opinie, które zostały zweryfikowane (potwierdzone zakupem) i oznaczone są one zielonym znakiem Zaufanych Opinii. Opinie niezweryfikowane nie posiadają wskazanego oznaczenia.

Ocena ogólna
4,6 na podstawie 15 opinii
  • w moich kregach
    4
    „Topiel" to pierwsza książka z dorobku Jakuba Ćwieka, którą przeczytałam. Nie ukrywam, że do przygarnięcia jej do mojej biblioteczki zachęciły mnie czasy, w których miała miejsce akcja powieści. Był to rok 1997 i gorące lato, które wryło się w pamięć wielu Polaków przez Powódź Stulecia. W 97 roku miałam 9 lat, mieszkałam w miejscowości, którą słynna powódź również dotknęła więc bardzo dobrze pamiętam te wakacje, wielką wodę i jeżdżenie amfibią. Czytając „Topiel" przeniosłam się w tamten nietypowy okres i przeżywałam wraz z jej bohaterami ich przygody i emocje, których tłem stała się pamiętna powódź. Bohaterami powieści są nastoletni chłopcy: Józek, Darek, Kacper i Grzesiek. Akcja ma miejsce w Głuchołazach, które nawiedziła wielka powódź. Dla nastolatków ten czas to nie tylko ciągła zabawa. Dojrzewają, a więc w ich życiu pojawiają się pierwsze miłości, zatargi ze znajomymi oraz pierwsze problemy. Dostrzegają wokół siebie więcej niż dotychczas, wyciągają wnioski, ale idą też na żywioł. Rodzice wymagają od nich więcej, a i sami chłopcy czują się poważniejsi. Nastolatkowie razem spędzają gorące i deszczowe dni lipca, próbując odnaleźć się w powodziowej sytuacji. Na tyle, na ile to możliwe pomagają powodzianom, ale też uczestniczą w młodzieńczych, i nie zawsze legalnych i bezpiecznych, eskapadach. Podczas jednej z nich odkrywają zwłoki mężczyzny. To wydarzenie na zawsze odmieni ich życia. Autor świetnie oddał klimat panujący w latach 90 oraz mentalność tamtejszej społeczności. Pomimo tego, że cała opowieść opiera się na relacjach młodych chłopaków, to nie odczułam, aby ta powieść była błaha i lekka, a wręcz przeciwnie. Nie ma tu nic wesołego i pozytywnego, bo każdy z nich zmaga się z mniejszymi lub większymi problemami, zmartwieniami i dylematami. Postaci nastolatków zostały idealnie scharakteryzowane, dzięki czemu mogłam identyfikować się z nimi. Cała fabuła jest tak bardzo rzeczywista, że aż czuć ten lipcowy upał i duszność oraz strach i ekscytację spowodowane powodzią. Ta historia pokazuje, że dzieciństwo nie zawsze jest kolorowe. Czasami jest szare, ponure i umazane błotem. Młodzież musi radzić sobie ze swoimi problemami na różne sposoby i odnajdywać się w różnych sytuacjach. Niestety czasem wydarzy się coś, co sprawia, że nie potrafią uporać się ze swoimi emocjami i rezygnują z życia.
    • akcja
    • fabuła
    • jakość wydania
  • Everyfree00
    5
    Na świecie są różne żywioły i bezapelacyjnie każdy z nich jest groźny, przychodzą, niszczą i odchodzą, zostawiając strach w ludziach i często też ofiary śmiertelne. W Głuchołazach spędzają swoje wakacje Kacper, Grzesiek, Darek i jego kuzyn Józek, który przyjechał na wakacje, niestety zamiast lata i beztroski mają ciągle padający deszcz a ostatecznie powódź. Chłopcy, zamiast bawić się, pomagają i roznoszą paczki z jedzeniem i ubraniami dla powodzian. Pewnego dnia przypadkiem po drodze odkrywają coś, co na zawsze zmienia ich życie. Po tej książce spodziewałam się wielu emocji i czekałam na to, kto będzie ofiarą powodzi, o której wspomniane jest w opisie. Na samym początku, a w sumie przez większość książki mamy opowieść o czterech nastolatkach i ich życiu osobistym, każdy z nich ma swoje problemy, ale starają się żyć w miarę normalnie, chłopcy są na swój sposób sympatyczni i walczą o siebie i swoją rodzinę, wspierają też siebie nawzajem. Długo czekałam na ten kulminacyjny moment, dzięki któremu książka okaże się świetną lekturę, przez większość czasu czytamy o tragicznym czasie, czyli powodzi, ale nie dzieje się nic strasznego co by złamało człowieka typu porwanie lub morderstwo, aż wreszcie przy końcu ten moment następuje. Wiele czytelników porzuciłoby czytanie już dawno, ponieważ każdy sięgając po historie z takim tytułem, spodziewa się czegoś mocnego, a tu dostaje zwykłą opowieść o dzieciakach, ale właśnie dlatego warto czytać do końca i dopiero wtedy oceniać książkę, bo przez długi czas może nie być nic, a na końcu może zdarzyć się coś, co nami wstrząśnie i nie będziemy mogli przestać o tym myśleć. Ta historia zdecydowanie mnie poruszyła i po raz kolejny pokazała, jak ważna jest komunikacja rodzica z dzieckiem, kiedy rozmawiamy, możemy dostrzec problemy innych, a kiedy tej rozmowy zabraknie, człowiek zostaje sama na sam ze swoimi problemami a wtedy do nieszczęścia tylko jeden krok.
    • akcja
    • fabuła
    • jakość wydania
  • jola07
    5
    Głuchołazy, pamiętne wakacje 1997 roku. To tego lata nieokiełznany żywioł pokazuje swą niszczycielską siłę zagarniając w swym brudnym nurcie całe wioski i miasta. Pochłaniając dobytek i ludzkie życie. Tego lata czterech nastolatków rozpoczyna wakacje, które przyjdzie im zapamiętać na zawsze. To Józek, Darek, Grzesiek i Kacper, których szaleńczymi wyskokami, pomysłami i przygodami żyjemy od pierwszych stron. I od pierwszych stron wiemy, że któryś z nich zginie. Akcja jednak rozkręca się powoli. Poznajemy chłopców, ich rodziny i klimat miejscowości, w której żyją. Autor z wyczuciem oddaje nastoletnie przyjaźnie, napięcia, skoki hormonów. Wstyd, niepewność, szaleńczą odwagę i wręcz głupotę. Tą zmienność nastrojów podburzaną hormonami, łatwość w podpuszczaniu, w wyskakiwaniu z pięściami. Ryzykowne akcje, pierwsze fascynacje dziewczynami i seksem. Dla tych nastoletnich chłopców to czas na starcie beztroski dzieciństwa z problemami dorastania. Dla całego miasta zderzenie codziennego życia z żywiołem natury. Pamiętam doskonale te przerażające doniesienia o powodzi, obrazy, które na zawsze zapadły w mojej pamięci. Jednak Jakub Ćwiek doświadczył tej tragedii na własnej skórze i zdołał oddać ją tak wiernie i emocjonalnie. Wcześniej czytałam twórczość autora w fantastycznej odsłonie, ale ta podoba mi się jeszcze bardziej. Stonowana, wyważona, niosąca pewną melancholię, ale i odpowiednio dawkująca napięcie. Sprawiająca, że z niecierpliwością czekałam na to co nieuchronne, czerpiąc przyjemność z każdej strony. To opowieść o niszczycielskiej sile natury i dojrzewania. Jedno i drugie może porwać w swe spienione wody, z których nie sposób się wydostać.
  • Monika
    4,5
    Jakub Ćwiek – pisarz, publicysta. Zdecydowaną większość jego twórczości stanowi literatura fantastyczna, ale nie stroni od innych gatunków, publikując książki podróżnicze, obyczajowe, kryminalne i reportaże. Ćwiek urodził się w Opolu, ale wychowywał w Głuchołazach i to w tej miejscowości umieścił akcję swojej najnowszej książki Topiel. Miałam przyjemność poznać tę fantastyczną stronę twórczości Ćwieka (*****, Chłopcy); przeczytałam także niedawno wydany kryminał Szwindel. Tym razem autor Dreszczu funduje nam powieść obyczajową i thriller w jednym. Topiel wymyka się podziałom i tak naprawdę trudno ją zaszufladkować. A przy tym opowiada historię, która wydarzyła się faktycznie. Niektórzy może pamiętają powódź, nazwaną powodzią tysiąclecia. To w tych realiach, w 1997 roku w Głuchołazach rozgrywa się akcja Topieli. Głuchołazy były pierwszym zalanym polskim miastem i doczekały się świetnie napisanej książki, która wymaga od czytelnika absolutnego skupienia. Jakub Ćwiek oddał prowadzenie czterem chłopcom, którzy akurat mają wakacje. Jest lipiec 1997 roku. Poznajemy Kacpra, Darka, Grześka i Józka. To ich oczami oglądamy rozgrywające się dramaty. I choć chłopcy na początku bagatelizują zagrożenie powodziowe i lejący strugami deszcz, to szybko zostają zmuszeni do zrewidowania swojego zachowania. Bo powódź staje się faktem i jest katastrofalna w skutkach. To ona w efekcie doprowadzi do śmierci jednego z nich. Którego? Przeczytajcie. Warto. Jednak nie tylko sama powódź ważna jest dla tej książki. Każdy z chłopców przeżywa swój prywatny dramat spowodowany trudną sytuacją rodzinną. I nie chodzi tutaj tylko o jakieś śmieszne nieporozumienia na linii rodzic – dziecko. Nie ma błahych problemów. Mamy okazję przyjrzeć się przyspieszonemu dojrzewaniu nastoletnich bohaterów. Dojrzewaniu w naprawdę trudnych, a nawet dramatycznych warunkach. Jakub Ćwiek był tam na miejscu, w Głuchołazach. Pomagał powodzianom, a swoje wspomnienia umieścił w Topieli. Może dlatego ta książka jest tak bardzo prawdziwa. Czytając, uczestniczy się w opisanych wydarzeniach tak bardzo, że nie raz łapałam się na patrzeniu w okno i sprawdzaniu czy pada. Ta historia sprawia, że słyszy się w uszach miarowy szum deszczu i chlupot sięgającej coraz wyżej wody. Topiel zabrała mnie we wspomnienia. Jednak ja nie byłam czynnym uczestnikiem tamtych wydarzeń. Byłam obserwatorem na odległość. Telewizor w moim mieszkaniu nadawał w tym czasie tylko wiadomości powodziowe. Pamiętam to wszystko doskonale, ale nawet nie chce mi się wyobrazić , jak straszny los spotyka ludzi w takiej sytuacji. Gdy litry wody leją się z nieba i budowanie zapór z worków z piaskiem nic już nie daje. Gdy giną ludzie, bo zabrała ich fala. To wszystko staje się rzeczywistością dla czterech chłopców, ich rodzin, ich znajomych i nieznajomych. Jeżeli sądzicie, że znacie Jakuba Ćwieka, to radzę wam przeczytać Topiel. Chyba zmienicie zdanie. Ja wiem, jedno – mogę się spodziewać po tym autorze wszystkiego. I jak na razie za każdym razem odnosi sukces. Przynajmniej w moim mniemaniu. Jeśli was zainteresowałam, to nie czekajcie, tylko czytajcie Ćwieka. Czytajcie Topiel, bo to kawał bardzo dobrej literatury i powtórka z historii dla tych, którzy nie do końca pamiętają. A pamiętać wypada i zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, by taka sytuacja się nie powtórzyła. Polecam gorąco.
  • zaczytanalala
    4
    Józek przyjechał na wakacje do Głuchołazów z myślą, że w przyjemny sposób spędzi czas wraz ze swoim kuzynem Darkiem. Chłopiec poznaje przyjaciół kuzyna i od tej pory ta czwórka staje się nierozłączna. Gdy w miejscowości pojawia się powódź i wiele miejsc zostaje zalanych chłopcy pomagają przy roznoszeniu paczek dla potrzebujących. To wtedy ich życie się zmienia. Gdy odkrywają w rzece coś niespodziewanego ich życie zmienia się diametralnie. Nie wszyscy potrafią sobie poradzić z tymi wydarzeniami i zaczynają tracić opanowanie i zdrowy rozsądek. Dla jednego z nich doświadczenia z tych wakacji stają się ostatnimi w życiu. Genialne spojrzenie na dojrzewającą młodzież. Tym razem Jakub Ćwiek ukazuje nam trudności, z jakimi w codziennym życiu stykają się nastoletni chłopcy. Pierwsze miłości, kłótnie z przyjaciółmi oraz walka o przywództwo ze starszymi – to wszystko znajdziemy właśnie w tym miejscu, a także o wiele więcej. Wspaniałe studium młodego umysłu ukazujące, jak trudno jest wkraczać w dorosłość, kiedy wszystko wokół wydaje się być kłamstwem i nikt z dorosłych nie traktuje poważnie nastolatków zatajając przed nimi wiele istotnych faktów dotyczących ich życia. Dodatkowo natykamy się na problemy, z którymi nawet dojrzałemu człowiekowi byłoby trudno sobie poradzić, a co dopiero chłopcom wkraczającym w dorosłość. Lubią styl pisania Jakuba Ćwieka, który w swoich książkach ukazuje nam to paskudne oblicze ludzkie – chciwość, zazdrość i chęć zemsty. Niejednokrotnie karty tej powieści zmusiły mnie do głębszego przeanalizowania ludzkiej natury. Książkę czyta się szybko, ale nie jest to lekka lektura, ponieważ zawiera głębsze dno. Dlatego zdecydowanie nie jest to książka z gatunku tych „odmóżdżających”, a wręcz przeciwnie. Co jednak nie czyni jej gorszą, a nawet bardziej zachęcającą dla osób szukających czegoś głębszego. Ja cieszę się, że zdecydowałam się po nią sięgnąć,