XX.Y Magnet Pro czarny Lublin

Rodzaj: Bezprzewodowe Kolor: Czarne Załączone wyposażenie: Instrukcja obsługi Konstrukcja: Dokanałowe Zastosowanie: Urządzenia mobilne Typ: Zamknięte Rodzaj: Bezprzewodowe Dominujący kolor: Czarny Kabel zasilający w zestawie: Nie Długość przewodu [m]: 0,6 m Regulacja głośności: Tak Zasięg: do 10 m …

od 19,99 Najbliżej: 23 km

Liczba ofert: 6

Oferta sklepu

Opis

Rodzaj: Bezprzewodowe Kolor: Czarne Załączone wyposażenie: Instrukcja obsługi Konstrukcja: Dokanałowe Zastosowanie: Urządzenia mobilne Typ: Zamknięte Rodzaj: Bezprzewodowe Dominujący kolor: Czarny Kabel zasilający w zestawie: Nie Długość przewodu [m]: 0,6 m Regulacja głośności: Tak Zasięg: do 10 m Czas pracy [godz.]: 4 h Czas ładowania [godz.]: 2 godziny Pilot na przewodzie: Tak Bezprzewodowa łączność: Bluetooth 4.1 Bluetooth / Radiowe: Słuchawki Bluetooth Pasmo przenoszenia [Hz]: 20 - 20 000 Hz Impedancja [Om]: 32 Om Czułość: 105 dB Mikrofon: Tak

Specyfikacja

Dane podstawowe

Marka
  • XX.Y
Rodzaj
  • Dokanałowe
Komunikacja
  • Bezprzewodowe
Typ transmisji bezprzewodowej
  • Bluetooth
Konstrukcja
  • Zamknięte
Dodatkowe funkcje
  • Regulacja głośności
Model
  • inny
Dynamika
  • 105 dB
Impedancja
  • 32 Ohm
Pasmo przenoszenia
  • 20-20000 Hz
Kolor
  • Czarne

Opinie XX.Y Magnet Pro czarny Lublin

Na liście znajdują się opinie, które zostały zweryfikowane (potwierdzone zakupem) i oznaczone są one zielonym znakiem Zaufanych Opinii. Opinie niezweryfikowane nie posiadają wskazanego oznaczenia.

Ocena ogólna
0 na podstawie 3 opinie
  • Użytkownik Ceneo
    2
    Kupiłem je impulsowo miesiąc temu bez wcześniejszej selekcji kandydatów na zakup. To najgorsze słuchawki jakie do tej pory nabyłem, wliczając również te z prehistorycznych czasów walkmanów. Dźwięk jaki generują jest mocno spłaszczony. Nie uświadczymy ani sopranów, ani basów. Z tego złego pozytywnym jest przynajmniej wyśrodkowane brzmienie. W najmniejszym nawet stopniu nie pomaga narzędzie viper4android, które potrafi zdziałać wiele w kwestii poprawy dźwięku. Praktycznie nie słychać żadnej różnicy po zmianach parametrów. Tragedia i raczej ewenement. Myślę, że słuchawki nadadzą się tylko niewymagającym słuchaczom popularnego popu i ignorantom, którym zależy tylko na obojętnych dźwiękach w tle. Taka niestety prawda. Jeszcze raz potwierdziło się, iż trzeba zwyczajowo liczyć na siebie i czytać specyfikację na rewersie pudełka miast słuchać się sprzedawcy. Stoi tam jak byk informacja o czasie odtwarzania wynoszącym 4 godziny, a nie deklarowane słownie 8h. Istotnie, tyle mniej więcej grają od pełnego naładowania. Tyle mogę oczekiwać od miniaturowych i prawdziwie bezprzewodowych urządzeń TWS, a nie kablowych z miejscem na duży akumulator. Deklarowane działanie BT to oczywiście standardowe 10m. W praktyce telefon umieszczony w tylnej prawej kieszeni spodni zrywa chaotycznie zasięg (Lg G6), w lewej jest jeszcze gorzej. Nierzadko para nawet się rozłącza, jeśli ciut dłużej jest niewystarczający obręb. Naturalnie zjawisko bardzo irytujące i de facto dyskwalifikujące sprzęt poza używaniem w łóżku, czy na materacu/kocu. A i to bym kwestionował, wszak to nie technologia NFC z mikroskopijnym zasięgiem. Słuchawki posiadają słabe magnesy umożliwiające złączenie. Sztuka dla sztuki (marketingu raczej), ponieważ raz, że nie są wystarczająco mocne aby było ono skuteczne, a dwa i tak przeca są na kablu niedopuszczającym zdekompletowanie pary poprzez zagubienie. Wykończone są estetycznie taką jakby pierścieniową powierzchnią po przejechaniu nożem tokarskim, dość modne ostatnimi laty. Slot microSD zbędnego mp3 playera nie posiada zaślepki, natomiast używane co 4 r-g gniazdo microUSB już ją ma. Na dodatek jest tak ciasno spasowana, że otwieram ją czubkiem ostrza łamanego (nóż do tapet). Przykładowo czubek pilnika do paznokci jest za gruby, paznokcie wiadomo. "Tak jakby" powinno być odwrotnie, chyba, o ile potrzebne te pokrywki. Jakbym więcej używał to zaślepki naturalnie już by nie było. Z wszystkiego za co trzeba zapłacić najlepiej wypada cała otoczka, wnioskuję, że nieprzypadkowo. Pudełko sprawia solidne i niekiepskie wrażenie. Jest sztywne, utrzymane w antracytowo-srebrzystych barwach. Zamykany na dwa magnesiki (!) szerszy boczek przylega do wewnętrznego kartonika zlicowany z resztą obwódki. Zatem patrząc od czoła kartonik jest jednolity i nie widać nawet tego sprytnego zamykadła. No ładnie. Prawie cały ( z wyjątkiem dna środka przykrytego normalnie plastikowym wypełnieniem na elementy zestawu) jest pokryty napisami i quasi pierścieniową grafiką. Mocno wyeksponowana jest łączność bluetooth. Całość robi po prostu za dobre wrażenie i powinno wzbudzić podejrzenia. Po otworzeniu pudełka widzimy standardowe trzy pary wkładek w rozmiarach S, M, L, słuchawki, króciutki kabel USB-microUSB służący ładowaniu, oraz okrągłe zamykane na zamek i posiadające nawet kieszonkę na wkładki lub kartki SD etui o średnicy zewn. 8cm (kieszonka zajmuje połowę średnicy wewn.). Etui z całego zestawu jest najlepsze. Jedynym plusem jest poprawny kształt tulei, na którą osadza się gumki i wkłada no ucha. Także słuchawki nie wypadają z uszu, mimo, że prawej troszkę ciąży ten box z przyciskami sterującymi i elektroniką. Skoro sedno towaru stanowią same słuchawki, więc w żadnym razie nie polecam zakupu. Było to zmarnowane 100 zł, a ładniutkie pudełeczko i fajne etui nie są warte tej sumy. Chwilowo mam problem z niestykającym jak należy małym jackiem 3,5 i stąd ukłon w stronę BT, lecz stwierdzam, że zwykłe przewodowe dokanałowe słuchawki znanych firm za 40 zł grają nieporównywalnie lepiej od tego wynalazku i to nominalnie, tj jeszcze przed włączeniem i ustawieniem pod siebie vipera, a po to istna przepaść w jakości dźwięku. Przykro mi, ponieważ towar powstaje na zlecenie polskiej firmy lecz powtórzę tym oczekującym trochę więcej niż przeciętności: NIE KUPOWAĆ, chyba, że jako sprzęt kryzysowy, czyli zapasowy.
    • wygoda używania
  • Użytkownik Ceneo
    5
    Opinia została napisana przez użytkownika, który kupił produkt.
    Jestem bardzo zadowolona. Produkt godny polecenia
  • Użytkownik Ceneo
    0,5
    Dno jest wiele innych za ta cene kupiłem z marszu niepolecialem nikomu BADZIEW