Zdjęcie Żyjąc na granicy - Legionowo

Żyjąc na granicy Legionowo

Od słowa do ruchu – poznaj pełne dziedzictwo Laury Perls Wkład Laury Perls w rozwój terapii Gestalt pozostawał w Polsce przez lata niedostatecznie doceniony, zwłaszcza w zestawieniu z działalnością Fredericka (Fritza) Perlsa. Niniejsza publikacja – kompletny zbiór jej najważniejszych tekstów – …

Ostatnia znana cena: 89,70 zł Najbliżej: brak

Liczba ofert: 0

Podobne produkty nowe i używane

Opis

Od słowa do ruchu – poznaj pełne dziedzictwo Laury Perls Wkład Laury Perls w rozwój terapii Gestalt pozostawał w Polsce przez lata niedostatecznie doceniony, zwłaszcza w zestawieniu z działalnością Fredericka (Fritza) Perlsa. Niniejsza publikacja – kompletny zbiór jej najważniejszych tekstów – przywraca należną widoczność jej twórczości, pełnej klarowności myślenia i żywotności. Książka „Żyjąc na granicy” to cenna pozycja dla terapeutów, praktyków i badaczy, ukazująca Laurę Perls jako jedną z fundamentalnych postaci kształtujących Gestalt. Co znajdziesz w tym tomie? Zawarte tu materiały obejmują m.in.: Rozmowę z Laurą Perls Jej najwcześniejsze artykuły oraz notatki do wykładów i prezentacji Zapis warsztatu prowadzonego przez Laurę Perls Całość została podzielona na dwie części: HISTORIĘ oraz TEORIĘ, w której znalazły się kluczowe teksty, takie jak: „Obserwacje dotyczące kluczowej roli wsparcia w procesie kontaktu” „Koncepcje i błędne przekonania w terapii Gestalt” „Uwagi na temat lęku i strachu” „Uwagi o mitologii cierpienia i seksu” Główne koncepcje i metoda pracy Laura Perls wniosła do terapii Gestalt solidny fundament teoretyczny oparty na psychologii postaci i fenomenologii, które rozwijała od czasów studiów oraz pracy doktorskiej poświęconej percepcji kontrastu barw. Najważniejsze elementy jej podejścia Metoda egzystencjalno-eksperymentalna: Czerpiąc z doświadczenia w tańcu nowoczesnym i metodzie Dalcroze’a, Perls rozszerzyła pole pracy terapeutycznej o oddech, postawę, ruch oraz mimikę, podkreślając wagę doświadczenia ucieleśnionego. W jej ujęciu Gestalt opiera się na trzech „E”: egzystencji, doświadczeniu i eksperymencie. Granica i kontakt: Postrzegała granicę jako przestrzeń zarówno łączności, jak i oddzielenia. Przyczyniła się także do rozwoju pracy twarzą w twarz jako podstawowego ustawienia terapeutycznego. Wsparcie: Jej zasadą było udzielanie „tyle wsparcia, ile konieczne – i tak mało, jak to możliwe”, co uznawała za niezbędny warunek prawdziwego kontaktu. Zażenowanie: Rozumiała je jako stan graniczny, moment pomiędzy tym, co znane, a tym, co nowe. Jego akceptacja poszerza – jak twierdziła – możliwości doświadczenia. Spis treści Laura Perls: jej życie i dziedzictwo. Przedmowa do polskiego wydania – Nancy Amendt-Lyon Wprowadzenie do pierwszego wydania (Gestalt Journal Press, 1992) – Joe Wysong CZĘŚĆ I: HISTORIA Rozmowa z Laurą Perls Mowa jubileuszowa CZĘŚĆ II: TEORIA 3. Jak kształcić dzieci na rzecz pokoju 4. Uwagi o mitologii cierpienia i seksu 5. Psychoanalityk a krytyk 6. Uwagi o psychologii dawania i brania 7. Obserwacje dotyczące kluczowej roli wsparcia w procesie kontaktu 8. Dwa przypadki terapii Gestalt 9. Przykład sposobu postępowania terapeuty Gestalt 10. Uwagi na temat lęku i strachu 11. Wybrane aspekty terapii Gestalt 12. Komentarz na temat nowych kierunków 13. Koncepcje i błędne przekonania w terapii Gestalt 14. Warsztat z Laurą Perls 15. Oddanie Przypisy Bibliografia Wprowadzenie Kiedy Piotr Mierkowski zwrócił się do mnie z propozycją napisania przedmowy do polskiego przekładu książki Laury Perls (1992), Living at the Boundary, nie musiałam się długo zastanawiać nad odpowiedzią. Jak mi wyjaśnił, do tej pory w języku polskim ukazało się stosunkowo niewiele pozycji z literatury Gestalt. Wkład Laury Perls w opracowanie podstaw teoretycznych terapii Gestalt i w jej późniejszy rozwój jest w Polsce niedostatecznie wyeksponowany – w przeciwieństwie do tego, jak bardzo znane jest nazwisko Fredericka (Fritza) Perlsa. Wierzę, że dzięki udostępnieniu polskim kolegom i koleżankom, w ich ojczystym języku, tego obszernego zbioru najrozmaitszych tekstów – wywiadu z Laurą, jej pierwszych artykułów, prywatnych notatek do prezentacji i zapisu warsztatu – będą oni mogli skorzystać z bogatego i pełnego żywotności dorobku Laury. Pomysł bycia częścią tego projektu sprawił, że od razu poczułam się z nim mocno związana, zwłaszcza że Laura Perls była moją ukochaną nauczycielką i mentorką. Życie Laury Perls obejmowało większość XX wieku. Pochodziła ze zasymilowanej niemiecko-żydowskiej rodziny, dzięki czemu dane jej było – jako jednej z nielicznych kobiet w tamtych czasach – uczęszczać na studia wyższe. Czasy, na które przypadła jej młodość oraz wczesny wiek dojrzały w Niemczech, były kształtowane przez ekspresjonizm, filozofię egzystencji, psychologię postaci, psychoanalizę, literaturę, taniec nowoczesny i muzykę klasyczną. Wystarczy wymienić tutaj choćby kilka nazwisk wybitnych postaci tamtego okresu, takich jak: Otto Dix, Hanns Katz, Martin Buber, Paul Tillich, Max Wertheimer, Adhémar Gelb, Kurt Goldstein, Karl Landauer, Erich Fromm, Wilhelm Reich, Albert Camus, Italo Calvino, Émile Jaques-Dalcroze. Warto również wymienić Johanna Wolfganga von Goethego i Ludwiga van Beethovena, którzy, mimo, że byli przedstawicielami wcześniejszej epoki romantyzmu, w istotny sposób oddziaływali na całokształt epoki, w której żyła Laura Perls. To całe tło miało znaczący wpływ na jej twórczość pisarską, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Trudno odnaleźć wykład lub artykuł, w którym Laura nie odnosiłaby się przynajmniej pobieżnie do jakiegoś dzieła literackiego, mitologii greckiej, filozofii czy sztuki. Wprawdzie Laura nie należała do płodnych pisarek, jednak zawsze uważała się za pisarkę, a poza tym intensywnie czytała. Jeszcze zanim psychologia i psychoterapia zostały uznane za dziedziny naukowe, Laura uważała literaturę za swoisty klucz do ujawniania i ilustrowania ludzkiego doświadczenia. I tak na przykład zaintrygowała ją powieść Itala Calvina, w której autor, czytelnik i narrator opowieści stanowili jedną i tę samą osobę1. Laura uważała, że tworząc takie właśnie transformacyjne dialogi między autorami znakomitej literatury a ich czytelnikami, można było rozwijać wyobraźnię, zdolność rozumowania i umiejętność komunikowania się, a także umożliwiać czytelnikom lepszy dostęp do ich emocji. Powołując się na innego wybitnego autora, Milorada Pavića2, Laura proponowała, by nie mówić tylko o utalentowanych pisarzach, ale także o utalentowanych czytelnikach, którzy subiektywnie przekształcają teksty pisane za sprawą ich czytania i dzięki czemu przeobrażają zarazem własne życie. Mam ogromną nadzieję, że ten rodzaj owocnego, transformującego dialogu zostanie pobudzony w czytelnikach lektury polskiego wydania Żyjąc na granicy. Pragnąc przybliżyć polskiej publiczności postać Laury Perls, jej dorobku zawodowego i praktyki terapeutycznej, zacznę od zwrócenia uwagi na tragiczne wydarzenia w jej życiu spowodowane dojściem do władzy narodowych socjalistów w Europie. W latach poprzedzających II wojnę światową, w trakcie wojny i po jej zakończeniu wielu milionom ludzi przyszło doświadczyć traumatycznych przeżyć związanych z utratą bliskich, rodzinnego domu, środków do życia, ojczystego języka i kultury. Niektórym z nich udało się rozwijać kulturę pamięci, podczas gdy inni popadli w zaprzeczenie, odcinając się od następstw swojej osobistej tragedii. Istnieją niezliczone sposoby radzenia sobie z tym niezwykle trudnym okresem. W swoich rozważaniach na ten temat Emily Kuriloff (2014) opiera się na przykład na rozmowach przeprowadzonych wśród emigracyjnych psychoanalityków i naukowców z całego świata, którzy zajmowali się badaniem tego historycznego okresu. Autorka doszła do wniosku, że duża część psychoanalityków, którzy zdołali uniknąć poważnej traumy, stanowiącej konsekwencję okropieństw, jakich dopuszczali się zwolennicy narodowego socjalizmu, niejednokrotnie zaprzeczała temu, jaki wpływ miały na nich te katastrofalne doświadczenia. Osoby te charakteryzowało istnienie pewnych blokad świadomości oraz ogromna niechęć do rozmawiania o osobistych doświadczeniach i konsekwencjach własnych traumatycznych przeżyć. Kuriloff dostrzegła również, że jakość ich relacji z innymi oraz sposób ich funkcjonowania zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym były w dużej mierze zależne od stopnia, w jakim byli oni zdolni uświadomić sobie swoje traumatyczne przeżycia. Zarówno żydowscy, jak i politycznie zaangażowani lewicowi psychoanalitycy jeszcze w drugiej połowie ubiegłego wieku niechętnie odnosili się do tego, by mówić otwarcie o tym, że ich zawodowa perspektywa i działalność mogą mieć jakikolwiek związek z traumatycznymi wydarzeniami z ich przeszłości. Z nadzieją, że ich teoria pozwoli im przezwyciężyć własne tragiczne doświadczenia – takie jak prześladowania, utrata bliskich, pracy i dóbr materialnych, a także wygnanie z rodzimej ziemi w latach poprzedzających Holokaust, w jego trakcie czy po jego zakończeniu – ich traumy były spychane na dalszy plan. Niemniej jednak sprawy, których starali się unikać, miały ogromny wpływ na kształt ich dalszego życia i zawodową spuściznę. Odbiło się to na ich rodzinach i kolegach, pacjentach i uczniach; w zasadzie na całej zachodniej kulturze. W reakcji na załamanie się cywilizacji spowodowane przez Trzecią Rzeszę wielu psychoanalityków z determinacją stawiało czoła temu ogromnemu chaosowi i potwornemu emocjonalnemu cierpieniu, stosując strategie przetrwania, rozwijając nowatorskie koncepcje odporności i naprawy oraz wykazując się kreatywnością. Szczególnie poruszające i inspirujące są sposoby konstruktywnego radzenia sobie z trudnościami życiowymi opisane przez takich psychoanalityków i psychiatrów, jak Boris Cyrulnik (2009, 2012) i Henri Parens (2004), a także przez badacza zajmującego się problematyką pracy społecznej, Louisa Lowy’ego (Gardella, 2011). Na tle losów tych psychoanalityków-emigrantów historia Laury Perls nie stanowi wcale wyjątku. Jej matka, Toni Posner, zdołała jeszcze w 1936 roku odwiedzić Laurę i Fritza w Johannesburgu, dokąd uciekli z Amsterdamu, przewidując, że naziści wkrótce opanują również Holandię. Relacja Laury z matką była bardzo ambiwalentna. Toni mieszkała z nimi w Południowej Afryce przez niewiele ponad osiem miesięcy, zanim zdecydowała się na powrót do Niemiec, twierdząc, że posiadanie znacznego majątku zapewni jej bezpieczeństwo w Pforzheim i że w razie potrzeby będzie mogła stamtąd uciec. Niestety, po kilku latach od powrotu do Niemiec sytuacja uległa radykalnej zmianie, Toni została deportowana do obozu koncentracyjnego w Rydze, gdzie najprawdopodobniej została zamordowana zaraz po przybyciu w grudniu 1941 roku. W osobistych rozmowach Laura wyrażała zawsze głęboki żal, że nie zatrzymała matki w Johannesburgu i to pomimo faktu, że w Południowej Afryce obowiązywały ostre ograniczenia liczby przyjmowanych uchodźców. Bestialskie zabójstwo jej matki przez nazistów miało na Laurę trwały wpływ, jak można było wnioskować z wyrazu jej twarzy za każdym razem, gdy mówiła o tej ogromnej stracie. Jej krótkie opowiadanie Przebudzenie opisuje jedno z najwcześniejszych jej wspomnień związanych z matką i młodszą siostrą Lisel – wówczas jeszcze niemowlęciem (Amendt-Lyon, 2016, s. 11–15). Wspomnienie to zostało zapisane w notatniku z roku 1946. Ogrom osobistych strat Laury w tym okresie spotęgowała na dodatek wiadomość, że jej siostra wraz z mężem Kurtem i córką Ruth, którzy tak samo jak ona uciekli do Holandii, zostali stamtąd deportowani i zamordowani w Auschwitz. W tym samym notatniku z 1946 roku znajdują się zapiski Laury do wiersza „Drabina Jakubowa. l. Lament (ku pamięci L., która zginęła z rąk nazistów, maj 1944 r.)” (Amendt-Lyon, 2016, s. 4–8). W lutym 1945 r. do obozu koncentracyjnego w Theresienstadt (w miejscowości Terezin w Czechach) deportowano jej wuja, Williama Posnera, urodzonego w mieście Koschmin (obecnie Koźmin Wielkopolski w Polsce) – starszego brata i partnera biznesowego ojca Laury. Na swój sposób, prywatnie i z rozwagą (m.in. z pomocą swojej twórczości literackiej), Laura przerabiała ogrom doznanych przez siebie strat, zarazem jednak utrzymując osobiste sprawy niejako na drugim planie. Przez całą resztę swojego życia Laura dźwigała doświadczenie traumy i krzywdy wyrządzonej przez barbarzyństwo narodowego socjalizmu. Współczesna Polska do tej pory nosi blizny pozostawione przez zbrodniczą decyzję Hitlera i Stalina o wymazaniu niepodległej Rzeczypospolitej z mapy Europy i podzieleniu jej na strefy wpływów. Inwazja na Polskę 1 września 1939 r., potajemnie uzgodniona w pakcie Ribbentrop-Mołotow, to jedna z najmroczniejszych kart polskiej historii. Narodowi socjaliści szybko zaczęli zakładać getta dla Żydów na terenie całej okupowanej Polski. Wkrótce potem na terytorium zajętej przez Niemców Polski powstały liczne obozy koncentracyjne, a w końcu obozy zagłady, których celem była eksterminacja Żydów, członków polskiego ruchu oporu i innych politycznych przeciwników, mniejszości etnicznych i homoseksualnych mężczyzn. Ofiary nazistowskich Niemiec bezprawnie więziono, torturowano, głodzono i mordowano. Naziści werbowali do pracy w obozach osoby należące do określonych grup ludności polskiej3 i zmuszali osadzonych do pracy w charakterze strażników bądź do pomocy w organizowaniu i prowadzeniu obozów. Inwazja na Polskę i zagarnięcie polskiego terytorium przez Hitlera i Stalina doprowadziły do powstania polskiego ruchu oporu pod dowództwem Armii Krajowej, przyczyniły się też do narastania kwestii związanych z polską tożsamością narodową. Wojna i zagłada nie ominęły nikogo. W okresie po zakończeniu II wojny światowej, kiedy Polska znalazła się pod rządami komunistów, za żelazną kurtyną, okrucieństwa zbrodni Stalina z oczywistych względów nie mogły być jawnie omawiane. Dopiero w ostatnich latach dyskusja o historii Polski tamtego okresu może być oparta na źródłach popartych faktami, a nie na ideologii. Rewolucja czerwcowa 1989 roku stanowiła pierwszy krok w stronę obalenia rządów komunistycznych, wybory w 1990 roku uczyniły kolejny krok, a nowa konstytucja z 1997 roku ustanowiła parlamentarny system rządów. Od czasów okupacji niemieckiej do tej właśnie pory Polska pozostawała pod wpływem sowieckiej dominacji, a Polakom do dziś przychodzi zmagać się z konsekwencjami doświadczenia totalitarnego reżimu oraz faktu, że wiele obozów koncentracyjnych i obozów zagłady zostało zbudowanych przez nazistowskie Niemcy na okupowanych ziemiach polskich4. Tragiczne dziedzictwo tej epoki w Polsce dzieli z pewnością wiele wspólnych aspektów z kluczowymi wydarzeniami z życia Laury Perls: jej ucieczką w obliczu rosnącego w siłę narodowego socjalizmu, życiem na uchodźstwie, antyfaszystowską przynależnością polityczną, utratą bliskich w nazistowskich obozach zagłady. Szkoląc się u Laury, miałam wiele okazji do osobistych z nią spotkań, które niewątpliwie wywarły na mnie ogromny wpływ. Do Nowego Jorku przyleciałam w 1976 roku z Austrii, gdzie mieszkałam od kilku lat. Z polecenia mojego pierwszego trenera Gestalt skontaktowałam się z Laurą, która zaprosiła mnie i mojego ówczesnego męża do swojego mieszkania. To właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że Laura każdego lata spędzała urlop w Europie, gdzie prowadziła również swoje warsztaty. Rozmawialiśmy z nią o najnowszych publikacjach odnoszących się do terapii Gestalt. Umówiliśmy się wtedy nie tylko na utrzymanie kontaktu, lecz także na zorganizowanie weekendowego warsztatu dla Laury w Austrii następnego lata. Dzięki tym i późniejszym warsztatom mogłam lepiej poznać jej styl pracy, sposób, w jaki wchodziła w kontakt z uczestnikami, oraz przyjrzeć się jej posługiwaniu się koncepcjami, z których czerpała. Gdy z kimś pracowała, była w pełni obecna; po zakończeniu każdej pracy wyraźnie wycofywała się z tej bliskości, uprzedzając tym samym niezgodę na jej odejście ze strony tego członka grupy, z którym wcześniej pracowała. Pozwoliło mi to uchwycić koncepcję granicy jako miejsca łączności i oddzielenia. Ponadto było to ilustracją „postawy wiszenia-na” (F. Perls, 1969, s. 134), którą opisała po raz pierwszy w „The Dummy Complex” (Kompleks smoczka)5 – jednym z dwóch rozdziałów, które napisała do książki Ego, Hunger and Aggression; drugi jej rozdział to „The Meaning of Insomnia” (Znaczenie bezsenności). W tej publikacji nie uznano jej autorstwa, co było typowe dla dynamiki pierwszy plan / drugi plan w relacjach między Fritzem i Laurą. Prowadząc grupy, Laura realizowała swoją koncepcję kontaktu i wsparcia, posuwając się naprzód stopniowo, stosując przyswajalne kroki, które zapewniały uczestnikom możliwie największe wsparcie. Jej mottem było udzielanie tak dużego wsparcia, jak to konieczne, i tak małego, jak tylko możliwe, co pozwalało na rozwój umiejętności wspierania samego siebie i współzależności. W swojej pracy Laura bezustannie podkreślała znaczenie zapewnienia wystarczającego wsparcia jako warunku koniecznego do nawiązania kontaktu. Jej interwencje były precyzyjne i zwięzłe; używała ich oszczędnie, aby skoncentrować się na czymś, co zwróciło jej uwagę. Jej sposób bycia zarówno w pracy, jak i w sferze prywatnej był bardzo opanowany. Nie sprawiała wrażenia osoby niepewnej siebie czy też nieaktywnej. Ten niesensacyjny styl Laury można również określić jako pełen szacunku i szlachetnej powściągliwości. Pracując małymi krokami, podczas eksperymentowania z pojawiającymi się wyzwaniami, uczestnicy nie czuli się zwykle przytłoczeni nadmiarem doświadczeń. Laura lubiła eksperymentować z tym, co pojawiało się, gdy niefunkcjonalna, sztywna pewność mogła ustąpić miejsca odkrywaniu nowych formacji i zmian dynamiki w polu. Zachęcała swoich uczniów do zwracania uwagi na to, jak ich pacjenci subiektywnie postrzegają daną sytuację, co umożliwiało im wytyczanie wyraźniejszych granic i ich regulowanie. Jej zalecenia dotyczące postępowania w procesie psychoterapii i superwizji przyświecają wielu z nas do dziś. W pracy z grupami Laura zachęcała uczestników do dzielenia się bezpośrednimi reakcjami i zadawania pytań dotyczących procesu. Często skupiała się na ich oddychaniu, posturze, wyrazie twarzy, stylu mówienia, doborze słów, na tym, jak jedli i przeżuwali pokarm – z ciekawością i dużym zaangażowaniem eksperymentowała i badała granice. Lubiła też zabawy językowe. Laura bardzo wyraźnie rozróżniała pragnienie i potrzebę, podkreślając, że kiedy dziecko sygnalizuje matce „Nie!”, to jest to pierwsza granica ja (ang. ego), jaką dziecko wyznacza. Nieufna wobec interpretowania zachowań pacjentów przez terapeutów, Laura zachęcała swoich uczniów do skupienia się na tym, co oczywiste. Darząc głębokim szacunkiem swoich nauczycieli – filozofów egzystencjalnych Paula Tillicha i Martina Bubera, Laura kładła nacisk na umiejętność prowadzenia dialogu i właściwego podejścia do każdego pacjenta, co było dla niej kluczowe w procesie psychoterapii. Skupiała się na koncepcji Ja-i-Ty oraz chwili obecnej, nie pomijając przy tym przeszłości ani przyszłości. Co więcej, Laura często podkreślała, że zdolność do bycia świadomym własnej śmiertelności oraz naszej wyjątkowości jako bytów jednostkowych stanowi to, co czyni nas ludźmi i jest motorem naszej kreatywności. To właśnie w tym sensie powstała opracowana przez Laurę koncepcja stylu jako twórczego wyrazu wyjątkowości danej osoby, kompleksowego sposobu wyrażania siebie. Często żartowała, że jeśli ma się styl, psychoterapia nie jest potrzebna! Mocnymi stronami Laury były takie cechy jak opanowanie, spójność, elokwencja, zaangażowanie i niezawodność. Była zmysłową kobietą, miała doskonałe wyczucie estetyczne i wykazywała się subtelnym poczuciem humoru. Jej staranny, wyważony sposób bycia rozkwitał w bezpośrednim kontakcie z innymi, dzięki uporządkowanemu, wspierającemu ją osobistemu tłu. Raz zdarzyło mi się jednak doświadczyć sytuacji, w której Laura niemal zamarzła w obliczu nieznanej sytuacji, w której dała sobie możliwość sięgnięcia po wsparcie innych osób, żeby uwolnić się od niepokoju. Dzięki temu udało mi się pojąć jej koncepcję zażenowania, które definiowała jako stan graniczny per se. Mówiła o zażenowaniu jako stanie, w którym osoba jedną nogą stoi na terenie dobrze sobie znanym, a drugą na nieznanym. Kiedy jednostka jest w stanie zaakceptować swoje poczucie zażenowania, może wtedy nawiązać kontakt z „innym”, z tym, co jest inne, a jej granica doświadczenia poszerza się. Odmawiając sobie zgody na zażenowanie, osoba może sprawiać wrażenie opanowanej, ale jej poczucie bezpieczeństwa istnieje kosztem pozostawania w obrębie starych granic. Laura Perls współpracowała z Fritzem Perlsem i Paulem Goodmanem przy opracowywaniu wielu różnych koncepcji terapii Gestalt, zachowując jednak niechęć do bycia w centrum uwagi – ich autorstwo pozostawiła mężczyznom (zob. Amendt-Lyon, 2016, lx ff). Studiując psychologię postaci na Uniwersytecie we Frankfurcie, a zwłaszcza podczas pisania swojej pracy doktorskiej na temat wizualnej percepcji kontrastu kolorów, Laura miała okazję poznać i uczyć się u Wertheimera, Gelba i Goldsteina (L. Perls, 1932). Eksperymentalna konstrukcja jej pracy doktorskiej łączyła ilościowe i jakościowe pomiary subiektywnego postrzegania wzrokowego, dostarczając dowodów na hipotezę, że uwarunkowania pola mają silny wpływ na percepcję sensoryczną. W odróżnieniu od Fritza Perlsa i Paula Goodmana, studia uniwersyteckie zapewniły Laurze teoretyczne podstawy w dziedzinie psychologii postaci i fenomenologii, co przydało się jej w przeprowadzaniu eksperymentów naukowych, która to umiejętność okazała się z kolei przydatna w dalszym rozwijaniu terapii Gestalt (zob. Shane, 2002, 2003). Z chwilą opublikowania książki Ego, Hunger and Aggression (Perls, 1947) zarówno Fritz, jak i Laura zaczęli na nowo poddawać dyskusji teorię i praktykę psychoanalizy. Laura powiedziała mi kiedyś, że to właśnie ona przyczyniła się do zmiany podejścia do pracy z pacjentami – na pracę twarzą w twarz, zamiast siedzenia za kozetką. Jej doświadczenie związane z tańcem nowoczesnym i metodą Dalcroze’a6 przyczyniło się do rozwoju metody egzystencjalno-eksperymentalnej, która oprócz słowa mówionego obejmowała oddychanie, posturę, ruch i mimikę twarzy. Często powtarzała, że terapia Gestalt stanowi układ odniesienia dla pracy egzystencjalno-fenomenologicznej, opartej na doświadczeniu i eksperymentowaniu. To właśnie te trzy deskryptory rozpoczynające się na literę „E” [w języku angielskim: existential, experiential i experimental; przyp. tłum.] współtworzą metodę terapii Gestalt7. Zamiast uciekać się do technik, Laura definiowała podstawy terapii Gestalt jako filozoficzne i estetyczne. Laura Perls przewodniczyła Nowojorskiemu Instytutowi Terapii Gestalt (ang. New York Institute for Gestalt Therapy; w skrócie NYIGT) – pierwszej założycielskiej organizacji szkolącej i promującej terapię Gestalt – nieprzerwanie od jej założenia w 1952 r. aż do swojej śmierci w 1989 r. W tym czasie zyskała miano „strażniczki płomienia”. Nauczała także poza Nowym Jorkiem, w Stanach Zjednoczonych i w Europie, mając znaczący wpływ na kolejne pokolenia terapeutów Gestalt, którzy z kolei odwdzięczali się jej licznymi publikacjami i wykładami, w których była o niej mowa. Jej koledzy i byli uczniowie upamiętnili również Laurę, wydając na jej cześć specjalny numer The Gestalt Journal (Festschrift) z okazji jej 75. urodzin w 1980 roku (zob. Wysong, 1980). Ponadto jeden z numerów czasopisma Voices: The Art and Science of Psychotherapy został poświęcony Laurze Perls i terapii Gestalt (zob. American Academy of Psychotherapists, 1982). Upamiętniając stulecie Laury w 2005 roku, terapeuci Gestalt z Niemiec, Szwajcarii i Austrii zorganizowali swoją pierwszą wspólną konferencję w Monachium, zapraszając prelegentów z Niemiec, Szwajcarii, Austrii i Stanów Zjednoczonych. Większość wykładów z tej cieszącej się dużym zainteresowaniem konferencji została opublikowana w niemieckich i szwajcarskich czasopismach. W ramach Niemieckiego Stowarzyszenia Terapii Gestalt (DVG) powstał również film dokumentalny o Laurze, którego producentami byli Wolf Lindner i Christof Weber. Film ten ukazał się niedawno na DVD, w języku niemieckim w 2005 roku, a w języku angielskim w 2007 roku, pod tytułem At the Boundary: Laura Perls and Gestalt Therapy. Pozostaje mieć nadzieję, że te słowa przedmowy przybliżyły życie i dorobek intelektualny Laury Perls polskim czytelnikom, którzy dzięki temu nabiorą apetytu na smakowite kąski, jakie ma do zaoferowania jej książka Żyjąc na granicy. Nancy Amendt-Lyon O Autorce Laura Perls (1905–1990) była wybitną psycholożką i współtwórczynią terapii Gestalt. Studiowała psychologię i filozofię we Frankfurcie nad Menem i w Berlinie, gdzie jej nauczycielami byli m.in. Max Wertheimer, Kurt Goldstein i Kurt Lewin – czołowi przedstawiciele psychologii postaci. W 1930 roku poślubiła Fritza Perlsa, z którym rozwijała nowe podejścia terapeutyczne, łącząc psychoanalizę, egzystencjalizm i psychologię Gestalt. Po emigracji z Niemiec w 1933 roku Perlsowie osiedlili się w Południowej Afryce, gdzie założyli Instytut Psychoanalityczny w Johannesburgu, a następnie w 1946 roku przenieśli się do USA. Tam współtworzyli klasyczne dzieło „Terapia Gestalt. Pobudzenie i wzrost w osobowości człowieka” (1951/2024), które zapoczątkowało nowy nurt psychoterapii. Choć nie została w nim wymieniona jako współautorka, miała znaczący wpływ na jego powstanie. Współzałożyła również Nowojorski Instytut Terapii Gestalt. W odróżnieniu od bardziej ekspresyjnego męża, reprezentowała zrównoważony, refleksyjny i humanistyczny styl pracy terapeutycznej. Parametry szczegółowe Autor: Laura Perls Liczba stron: 277 Rok wydania: 2025 Oprawa: miękka ze skrzydełkami Wydanie: 1 ISBN: 978-83-974654-7-3 EAN: 9788397465473 Szerokość: 14 cm Wysokość: 22,5 cm Waga: 0,445 kg

Specyfikacja

Podstawowe informacje

Autor
  • Laura Perls
Okładka
  • Miękka
Format
  • 140x225 mm
Rok wydania
  • 2025
Ilość stron
  • 277
ISBN
  • 9788397465473